Bielsko-Biała, ul. 11 Listopada 10,
redakcja: domofon nr 5,
fitness: domofon nr 9
tel. 881 488 308, 506 581 077, 501 748 752


Klub Kobiet Mówiących na Głos: czwartki 17.30

CYFROLOGIA - CZYTANIE PRZYSZŁOŚCI Z LICZB

Umów się z Mariolą Iglicką

tel. 661 081 888

 

Cyfrologia to bardzo stara nauka oparta na Kwadracie Saturna wymyślonym przez starożytny lud sumeryjski. Ludzie zamieszkujący dawną Mezopotamię, obszar odpowiadający częściowo dzisiejszemu Irakowi, mieli bardzo bogatą wiedzę matematyczną i astrologiczną. Zawdzięczamy im między innymi podział godzinowy i system zodiakalny.

Stworzyli też cyfrologiczny Kwadrat Saturna, w którym umieszczono 9 cyfr, w taki sposób, że suma wzdłuż linii pionowych, poziomych i przekątnych wynosi zawsze 15.

Sztuka odczytywania przyszłości i cech charakteru z tego kwadratu jest lekko zapomniana. Korzysta z niej tarocistka Mariola Iglicka, która może na podstawie wyliczeń z Kwadratu Saturna określić przykładowo: co można, a czego nie można zrobić w danym dniu, miesiącu lub roku, kiedy powinniśmy podjąć jakąś ważna decyzję np. o zmianie miejsca zamieszkania albo pracy, jaki jest najkorzystniejszy moment na zawarcie związku małżeńskiego. Może też określić, jakie w danym roku będą dla nas miesiące korzystne, a jakie mniej do realizacji naszych zamierzeń.

  • Kwadrat cyfrologiczny budujemy w oparciu o datę urodzenia osoby. Mogę na jego podstawie powiedzieć także, jakie są jej najważniejsze cechy charakteru, czym kieruje się w życiu, a czym powinna, podpowiedzieć jakie ma silne czy słabe miejsca w organizmie. Praca z tym kwadratem jest fascynująca – zarówno dla mnie jak i dla osoby, której przygotowuję ocenę cyfrologiczną. Przypomina nieco pokrewną astrologię, podobnie występują tu domy i żywioły – mówi Mariola Iglicka.

Według kwadratu Saturna jestem jedynką w domu ósemki, co przekłada się na mój przywódczy i energiczny sposób działania. Jestem odporna psychicznie i fizycznie, uwielbiam wyrażać miłość i odczuwać przyjemność, ale muszę uważać, aby nie stać się despotką. O prognozach na cały rok nie wspomnę. W końcu każdy chce takie wiadomości zachować dla siebie. Jednak to, co można wyczytać z dziewięciu logicznie poukładanych cyfr jest zdumiewające. Każdemu polecam tę odrobinę magicznej zabawy.

Beata Znamirowska Soczawa

Wróżby z kart - Mariola Iglicka

2014 rok podzieli się dla mnie dokładnie na połowę – pierwszą bogatą i szczęśliwą, a w drugiej muszę uważać na oszustów, nieudane podróże i przygotować się na zmiany zawodowe. Tak uważa Mariola Iglicka, która przesłanie z kart odczytuje od dziecka.

Tarocistka z intelektem

- Ciągle zaskakuje mnie to, jak ludzie postrzegają wróżki i czego od nas oczekują. Gdy ktoś do mnie trafia po raz pierwszy przyznaje, że oczekiwał mega magicznej atmosfery, szklanej kuli, chustki na głowie, kilku kotów i innych dziwactw. Jest zaskoczony, że jestem normalną kobietą, tylko o większej wrażliwości.

Agata Dutkowska, założycielka Latającej Szkoły dla Kobiet, zajmująca się m.in. „trendografią” na swojej stronie opublikowała 66 pomysłów na mały kreatywny biznes. Jednym z nich jest Trendy tarocistka. „Tarot kojarzy się z MIglickawróżkami ubranymi na fioletowo, przyjmującymi w pomieszczeniach wyłożonych brzydką boazerią. A tarocistka hipsterka-intelektualistka? To by było coś. Bo dużo osób jednak chciałoby posłuchać wróżby od czasu do czasu, dla zabawy i na serio" – pisze Agata Dutkowska.

Mariola Iglicka świetnie wpisuje się ten nowy wizerunek wróżki intelektualistki. Z kartami miała do czynienia od dziecka. Jako mała dziewczynka obserwowała swoją babcię. Babcia Marysia prowadziła kwiaciarnię, a w wolnych chwilach stawiała ludziom karty. Gdy zauważyła, że wnuczka jest zafascynowana magicznymi obrazkami, zaczęła jej objaśniać ich znaczenie. I tak się zaczęło. Mariola jako nastolatka często „wróżyła” koleżankom w szkole i było to dla niej zupełnie normalne.

- Babcia stawiała karty klasyczne i tarota, pamiętam, jak przychodziły do niej różne osoby po porady. Było to dla mnie codziennością. Babcia miała taki gruby notes, do którego ręcznie przepisała jakąś starą książkę interpretującą karty. Robiła tam swoje zapiski, spostrzeżenia. Gdy dorosłam, podarowała mi ten niezwykły prezent. Drugi taki tom dała mojej mamie, ale tam nie było tyle komentarzy. Moja mama też potrafi stawiać karty, ale robiła to tylko najbliższym, właściwie wszystkie kobiety z rodziny mojej mamy potrafią wróżyć z kart.

Mariola Iglicka z wykształcenia jest kosztorysantem budowlanym. Stawiała karty dla przyjemności i trochę dla zabawy, ale nie afiszowała się z tą umiejętnością. Swoje życie skoncentrowała na rodzinie i wychowaniu syna. Po wielu latach karty znowu powróciły do jej życia. Stało się to, gdy jej mąż zachorował i udał się po poradę do zielarza-jasnowidza. Tamten ze zdziwieniem spytał, dlaczego nie korzysta z pomocy własnej żony, która ma intuicję i na pewno zastosuje odpowiednią terapię. Po powrocie do domu mąż zaczął przepytywać żonę, potem kupił jej talię kart. To wszystko jednak było za mało, więc zaczęła szukać kursów i warsztatów wróżenia. Los stawiał na jej drodze doświadczone osoby, między innymi Grażynę Tutak z Katowic czy Linę Bańkowską z Częstochowy.

- Wiele mnie nauczyły W końcu zapisałam się do nowo powstałej szkoły psychotronicznej w Krakowie, byłam tam jedną z pierwszych słuchaczek.

Dziś Mariola Iglicka nie tylko wróży z kart, zajmuje się też cyfrologią i numerologią. Seans składa się z kilku etapów. Po zakreśleniu cyfrologicznej strony, wyciąga karty cygańskie. Służą jej one do zakreślenia tematu rozmowy i najważniejszych problemów, z którymi mierzy się klient. Dokładniejszych odpowiedzi udzielają karty Lenormand. Tu Mariola Iglicka interpretuje sytuację. Na szczegółowe pytania odpowiada tarot. Używa jednak zazwyczaj tylko Dużych Arkanów, małe przydają się tylko w bardzo szczegółowych potrzebach.

Wróżbitka jest też Mistrzem Reiki, ale swoje umiejętności stosuje tylko na wyraźną prośbę. Jednak ułatwia jej to kontakt z drugim człowiekiem, wyczucie jego nastrojów. Ludzie zawsze przychodzą z jakimś poważnym problemem, z którym trudno im sobie poradzić. Czasami prosto z mostu mówią, co im dolega. Jednak częściej oczekują inicjatywy ze strony tarocistki, boją się zaufać. Wówczas wprowadza uspokajającą atmosferę, pomaga przebrnąć przez początek rozmowy, otworzyć się i w końcu daje siłę i energię, aby zmierzyć się ze swoimi problemami.

Jak to na początku roku bywa, dobrze zrobić sobie prognozę na poszczególne miesiące i o to poprosiłam Mariolę. Lewą ręka wyciągnęłam kolejno: szczęśliwy styczeń, luty postawi przede mną decyzje uczuciowe, marzec mnóstwo pracy, w kwietniu może postawić na mojej drodze starszą ode mnie kobietę, która będzie próbowała mną manipulować, zaś majowe Słońce ułatwi spełnianie marzeń, w czerwcu Tarot ostrzega mnie przed oszustwem i niekorzystnymi propozycjami, w lipcu z kolei przed podejmowaniem kredytów i korzystaniem z podróży zagranicznych – nie powinnam wyjeżdżać poza granice Polski, ale dostane nowe ciekawe propozycje zawodowe, na jesień karty zwiastują spowolnienie w sprawach zawodowych, konieczność utwardzenia się na swojej pozycji i zmian, które mogą być całkowite i zaskakujące, ostatni miesiąc roku przyniesie sporo spraw urzędowych, finansowych i muszę się mocno trzymać swojej intuicji, aby się w tym nie zagubić.

To mi niosą karty, ale przecież i tak największy wpływ na swoje życie mamy my sami. Jestem jednak ciekawa, czy poszczególne miesiące będą naznaczone wpływem kolejnych kart Tarota, które w końcu wyciągnęłam sobie sama...

Z Mariolą Iglicką można się spotkać w „Kobiecie Szczęśliwej” - magicznym miejscu w Bielsku-Białej przy ulicy 11 Listopada 10 , stworzonym specjalnie dla kobiet chcących rozwijać swoją osobowość i poszukujących nowych doświadczeń. Zapraszamy do kontaktu mejlowego lub telefonicznego w celu umówienia się na spotkania indywidualne.  

Psychografolog Eugenia Głąb

Przeanalizuj pismo swojego dziecka. Może powie Ci o jego stanie psychicznym więcej, niż ono samo.

Skosy i ogonki

Komputeryzacja powoduje, że coraz mniej ludzi pisze odręcznie. Na szczęście uczniowie nadal muszą prowadzić zeszyty, co oznacza, że sztuka pisania ręcznego nie zaniknie wraz ze wzrostem liczby laptopów, iPhonów, tabletów i „tradycyjnych” komputerów.

I dobrze. Bo ze sposobu pisania, stawiania liter, ogonków, kropek i daszków nad literkami możemy wiele o człowieku powiedzieć. Jeśli szef firmy, w której starasz się o pracę, poprosi o napisanie CV ręcznie, to pewne, że da Twoje EGlabpismo do analizy psychografologowi.

Do lamusa nie idą też ręczne podpisy. Mimo nowoczesnych technologii własnoręczny podpis to ciągle nasz niepowtarzalny znak firmowy. Coś, czego nie można podrobić i dla dobrego grafologa określenie autentyczności podpisu to żaden problem.

Do tych doświadczonych grafologów należy Eugenia Głąb. Zajmuje się analizą pisma od blisko 20 lat. Współpracuje z firmami rekrutacyjnymi i z ośrodkami szkoleniowymi.

Kiedyś zostałam zaproszona na kongres informatyków i poproszono mnie o krótki wykład na temat pisma. Zastanawiałam się, po co mnie zaproszono. Po pierwsze uczestnikami było 90% mężczyzn, po drugie – ich średni wiek to góra 35 lat, po trzecie – czy informatycy w ogóle piszą ręcznie? Po wykładzie prawie każdy z nich poprosił o osobistą analizę pisma i byli zszokowani, ile mogę o nich powiedzieć na podstawie kilku napisanych zdań. Spędziłam na tym kongresie wiele godzin zaspokajając ich ciekawość.

Seans u pani Eugenii zaczyna się od wyboru koloru długopisu i napisaniu kilku zdań na czystej kartce. Potem następuje fascynująca analiza. Otwarte lub zamknięte ogonki świadczą o naszym podejściu do seksu i partnerstwa, kształt i pochylenie daszków oraz pisma o fantazji lub skrupulatności, rozplanowanie pisma na kartce o sile wiary w siebie, w swoje możliwości.

– Jeśli poznamy podstawowe cechy pisma, możemy przeanalizować stan emocjonalny naszego dziecka. Przykładowo, jeśli jego pismo jest drobniutkie, pochylone w lewo, do tego może być słaby nacisk długopisu, może mieć jakieś problemy, stany depresyjne. Warto wtedy podrążyć temat, spytać, w ostateczności pójść do psychologa. Analizując pismo dziecka, nastolatka możemy się sporo o nim dowiedzieć, a wiadomo, że nastolatki sporo ukrywają, mają burzę hormonów i często nie radzą sobie z problemami, a mają ich sporo. Przykładowo maczkiem piszą introwertycy, okrągłe pismo charakteryzuje ludzi łagodnych, a nadmierny skos w lewą stronę osoby niepewne siebie, chcące pozostać niewidoczne. Pobieżna opinia zazwyczaj jest trafna, ale trzeba głębiej się pismu przyjrzeć, aby kogoś pochopnie nie ocenić. Najważniejszym naszym znakiem firmowym jest podpis. Znakiem królewskim jest podpis cały, składający się z imienia i nazwiska. Jeśli piszemy tylko nazwisko, może oznaczać, że bardziej cenimy osiągnięcia innych niż swoje, często stosowana parafka może zaś sugerować, że chcemy coś ukryć. Żeby jednak dobrze zanalizować osobowość człowieka, trzeba na jego pismo spojrzeć kompleksowo. Nasze pismo zmienia się też w zależności od nastroju, zdrowia lub choroby. Kolor, którym piszemy też ma znaczenie, wskazuje na nasz poziom wewnętrznej energii. Analizuję też warstwy pisma. Górna część mówi o tym, co się dzieje w naszej nadświadomości, umyśle, środkowa o życiu tu i teraz, a dolna o podświadomości, emocjach, aktywności seksualnej.

Eugenia Głąb jest z wykształcenia psychologiem, ukończyła Instytut Psychologii przy Rosyjskiej Akademii Nauk oraz studia podyplomowe i kursy z zakresu psychografologii i biofeedbacku. Jest członkiem Polskiego Stowarzyszenia Psychografologów. Dzięki umiejętności analizy cech i stanu emocjonalnego osoby z pisma oraz łączenia różnych technik psychologicznych osiąga niezwykłe efekty terapeutyczne. Można się z nią spotkać w „Kobiecie Szczęśliwej” - magicznym miejscu w Bielsku-Białej przy ulicy 11 Listopada 10 , stworzonym specjalnie dla kobiet chcących rozwijać swoją osobowość i poszukujących nowych doświadczeń. Zapraszamy do kontaktu mejlowego lub telefonicznego w celu umówienia się na analizy indywidualne oraz warsztaty analizy pisma. 

KUP BILET!

bilet akademii1

zamowieniewizytawarsztaty

powered by Nataltec 2014