Bielsko-Biała, ul. 11 Listopada 10,
redakcja: domofon nr 5,
fitness: domofon nr 9
tel. 881 488 308, 506 581 077, 501 748 752


Klub Kobiet Mówiących na Głos: czwartki 17.30

ZA DRZWIAMI MOJEGO GABINETU

ZBIGNIEW LEW STAROWICZ W LISTOPADZIE W BIELSKU-BIAŁEJ

Najbardziej rozpoznawalny seksuolog i terapeuta w Polsce,

prof. Zbigniew Lew-Starowicz,

będzie gościem Akademii Kobiety Szczęśliwej w listopadzie.

Zapraszamy na ekskluzywny wykład: „Za drzwiami mojego gabinetu” w Klubie Klimat w Bielsku-Białej, ul. Mostowa 5, 24 listopada (piątek), start o godzinie 17.00.

Pogłębieniem tematu będzie warsztat z dr Alicją Długołęcką, wieloletnią współpracocwniczką profesora i współautorką kilku jego książek – warsztat pt. „Moc kobiety – świadomość kobiecego ciała” 25 listopada (sobota), godz. 9-14, Klub Klimat - Nowy, Bielsko-Biała, ul. Mostowa 5.

Bilety w cenie:

  • wykład 65 zł/osobę ( przy zakupie od 4 biletów 50 zł/osobę)

  • warsztat 200 zł/osobę (przy zakupie 4 biletów 180 zł /osobę)

UWAGA: Można zakupić bilet łączony na cztery wykłady w ramach Akademii Kobiety Szczęśliwej ( spotkania z Ewą Woydyłło, Wojciechem Eichelbergerem, Katarzyną Miller i Zbigniewem Lwem-Starowiczem) - BILET AKADEMII za cenę promocyjną 199 zł. Osoby, które wezmą udział we wszystkich wykładach otrzymają specjalny dyplom Akademii Kobiety Szczęśliwej.

Wpłaty na konto:

68 1140 2004 0000 3802 7616 4731

z dopiskiem: Zbigniew Lew - Starowicz / lub Bilet Akademii/ Alicja Długłęcka

 

Informacja telefoniczna:

 

Beata Znamirowska 661 081 888

 

Ewa Tyszkiewicz 501 748 752

 

Ewa Płachciok 506 581 077

 

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Zbigniew Lew - Starowicz:

Najpopularniejszy polski psychiatra, ekspert z zakresu seksuologii i konsultant krajowy w tej dziedzinie oraz psychoterapeuta. Profesor nauk medycznych. Medycynę ukończył na Wydziale Lekarskim Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi, jest też absolwentem filozofii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Tytuł doktora z zakresu seksuologii otrzymał w 1981 roku i od tego momentu stał się dla Polaków wyrocznią w sprawach seksu. Obecnie wykłada w Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie oraz w Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego jako profesor i kierownik Zakładu Seksuologii Medycznej i Psychoterapii. Wielokrotnie powoływany na prezesa polskiego Towarzystwa Seksuologicznego. Jest autorem licznych prac z zakresu psychiatrii, a zwłaszcza seksuologii. Opublikował wiele pozycji popularnonaukowych. Współpracował ze stacją telewizyjną TVN Med, w której był prowadzącym programy na temat seksuologii. Zajął się także działalnością jako biegły sądowy. Swoją karierę i poglądy doskonale opisał w wywiadzie biograficznym pt. „Pan od seksu”. Autor licznych książek, jego pierwsza książka pt. „Eros, natura i kultura” została wydana w 1973 roku. Polecamy cykl jego książek, gdzie szczegółowo wyjaśnia pojęcia dotyczące każdego człowieka: „O Kobiecie”, „O mężczyźnie”, „O miłości”, „O Rozkoszy”, „Ona i On po seksie”. Wraz z synem dr hab. Michałem Lwem Starowiczem prowadzi w Warszawie Centrum Terapii Lew Starowicz.

Temat wykładu listopadowego w Bielsku-Białej nawiązuje do książki opublikowanej przez profesora pod tym samymy tytułem: „Za drzwiami mojego gabinetu”. Profesor w swojej 50 letniej praktyce lekarskiej przyniósł w swoim gabinecie pomoc tysiącom pacjentów różnych stanów, profesji, orientacji i przekonań. Drzwi jego gabinetu przekraczali artyści, politycy, duchowni, przestępcy, prostytutki , dorośli, dzieci i ludzie sędziwi. W książce – i podczas wykładu – poznamy opisy sytuacji, problemów, z jakimi przyszło mierzyć się i pacjentom, i profesorowi. Profesor dopuści słuchaczy do „seksuologicznego” warsztatu omawiając nie tylko historie, ale także szkicowe elementy zastosowanej terapii.

Będzie także okazja do zadania nurtujących pytań.

Z okazji naszego spotkania książka, której nakład już się wyczerpał, zostanie specjalnie dodrukowana i opatrzona nowymi historiami.

„ Kiedy w 1968 roku postanowiłem praocwać jako seksuolog, nie spodziewałem się, jak dalece będzie to pasjonujące i umożliwiająe ponawanie nader zróznicowanych postaw i zachowań seksualnych moich pacjentów. Obecnie, po wielu już latach pracy i doświadczenia zawodowego, nadal spotykam się z zaskakującymi i nietypowymi problemami. Dla naukowca są one bodźcem do badań naukowych, dla terapeuty dążeniem do udzielania skutecznej pomocy, a dla publicysty źródłem interesującego tekstu. Ponieważ w moim przypadku wszystkie te trzy role nakładają się na siebie, nic zatem dziwnego, że dzielę się z Czytelnikami swoimi doświadczeniami zawodowymi” - pisze Profesor we wstępie do książki.

Oto jedna z poruszających historii, o tym, że na miłość nigdy nie jest za późno:

Historia zz drzwi gabinetu

Strzała Amora

Pan Krzysztof, emerytowany wojskowy, mężczyzna dobrze po siedemdziesiątce, pogodził się przed laty z myślą, że o seksie może mówić wyłącznie w czasie przeszłym. Rozwiódł się w okolicach pięćdziesiątki. To żona odeszła do ich wspólnego przyjaciela. Walczył o nią. Przegrał. Miał dwie córki, już dorosłe oraz troje wnucząt.Po rozwodzie zdarzały mu się przelotne romanse, ale żadnego z nich nie traktował poważnie. Wciąż żywy był w nim żal do żony, który przekładał się na stosunek pana Krzysztofa do kobiet w ogóle.

Pewnego dnia napadła go nawracająca niedyspozycja żołądkowa. Środki aplikowane na własną rękę ani nawet lekarstwa przepisane przez internistę nie pomagały, wobec czego pan Krzysztof postanowił skorzytsać z porady gastroenterologa. Na refundowaną poradę u specjalisty przszłoby mu czekać kilka tygodni, wyszukał więc lekarza, a konkretnie lekarkę, prowadzącą prywatną praktykę. Na wizytę czekał tylko kilka godzin.

Gastroenterolożka, pani Wanda, przyjmowała w niewielkim pokoju, stanowiącym część jej obszernego, prywatnego mieszkania. Była wdową, dobiegała siedemdziesiątki. Niedawno odeszła z pracy w szpitalu. Zachowała tylko prywatną praktykę, a większość czasu poświęcała bawieniu wnuków, którymi obdarzył ją syn.

Później pan Krzysztof opowiadał mi, że w chwili, gdy zobaczył panią Wandę, przeżył stan, jakiego już się całkiem w swoim życiu nie spodziewał. To była strzała Amora! Podobne doznania były jego udziałem ostatnio pół wieku temu! Był zaskoczony tym, co czuł i zaskoczony tym, że jest to tak silne. Miał przecież miłość swojego życia, miłość bolesną i w boleści od lat pielęgnowaną.

A tu właśnie pojawiła się nowa miłość!

Cel wizyty szybko się wyczerpał, pani Wanda przepisała pacjentowi nowe środki i zaleciła zmianę diety.

- Jeśli w ciągu tygodnia dolegliwości nie miną, zapraszam ponownie.

Pan Krzysztof opuszczał mieszkanie lekarki na miękkich nogach. Przez następne dni dostosował się do zaleceń lekarki, niedyspozycja istotnie przeszła. Nie mógł ciągle zapomnieć tego, co poczuł w gabinecie. Umówił się znowu na wizytę. Po przyjściu wyłożył karty na stół. Powiedział, że już mu nic nie dolega, natomiast koniecznie chce zaprosić panią doktor na kolację.

Nie napotkał sprzeciwu.

Do mojego gabinetu przyszli razem. Byli zakochani, wzajemnie pragnęli siebie. Mieli trudności łóżkowe wynikające z długiej przerwy w kontaktach seksualnych. Na szczęście współczesna farmakologia doskonale radzi sobie z większością takich problemów. Robi się badania diagnostyczne, sprawdza poziom hormonów, krążenia. I leczy.

Po miesiącu pani Wanda i pan Krzysztof znowu zjawili się w moim gabinecie. Byli wyraźnie odmłodzeni, promieniowali szczęściem. Rejestratorka szepnęła mi na ucho, że w pierwszym momencie zupełnie nie zorientowała się, że ten przystojny mężczyzna w średnim wieku jest tym samym starym człowiekeim, który miesiąc wcześniej zgłosił się po poradę.

Rzadko trafia się zjawisko równie radosne jak ludzie, którzy na nowo odkrywają, że można cieszyć się seksem. Seks w wieku późnym ma i tę zaletę, że nie trzeba wykradać czasu na zbliżenie. Można pozwolić sobie na długie pieszczoty, nie myśleć o tym, żeby skończyć jak najszybciej, bo rano trzeba zerwać się do pracy.

KUP BILET!

bilet akademii

akt1

powered by Nataltec 2014